Komunikat prasowy
Ziemkiewicz na Dzień Ojca - relacja
"Dzisiejsze społeczeństwo jest przekonane, że człowiek ma święte prawo robić to na co ma ochotę. System nagradza za rozrzutność, a karze za solidność. Nie ma co się dziwić, że koników jest coraz więcej, a mrówek coraz mniej."
24 czerwca 2010 odbyło się spotkanie z red. Rafałem A. Ziemkiewiczem. Rozmawialiśmy o współczesnym wizerunku ojca oraz o kryzysie ojcostwa i przyczynach tego stanu rzeczy.
Nasz gość rozpoczął spotkanie refleksją na temat wizerunku ojca w głównym nurcie pop kultury. W kinie i literaturze popularnej ojciec jawi się zazwyczaj jako straszny despota, któremu nie można się sprzeciwiać, który bezwzględnie egzekwuje swoją wolę i co ważne, ostatecznie nie ma racji. Alternatywą dla takiej wizji mężczyzny jest tatuś - safanduła, który nie jest w stanie narzuć swojej woli nikomu. Są to dwa najczęściej kopiowane schematy, swoją złożonością przypominające toposy z harlequinów czy telenowel. Skąd się biorą? Winne takiemu stanowi rzeczy są przede wszystkim sympatie lewicujących „artystów", którzy w patriarchalnym porządku widzą groźnego wroga nowoczesnych idei.
Red. Ziemkiewicz wysunął tezę, że kryzys ojcostwa jest powiązany z kryzysem męskości. A ten z kolei to efekt złożonego procesu, którego genezy można szukać w początkach XX w. Ważnym elementem tego procesu była I Wojna Światowa. Po pierwsze ze względu na sposób walki. Przede wszystkim rola artylerii sprawiła, że męstwo i bohaterstwo nie mogły być już tak wysoko premiowane, ponieważ żołnierze masowo ginęli nie w bezpośrednim starciu, ale zupełnie niespodziewanie (choć te zjawiska można było zaobserwować już nieco wcześniej). Po drugie dlatego, że I WŚ doprowadziła do zagłady 20 mln ludzi, z czego ponad 15 mln to mężczyźni. Przy takim niedoborze mężczyzn, siłą rzeczy kobiety musiały zacząć zajmować się sprawami dotychczas zarezerwowanymi dla płci brzydkiej. Sytuacja ta powtórzyła się (na jeszcze większą skalę) po II Wojnie Światowej.
Kolejnym czynnikiem, który doprowadził do upadku klasycznego ojcostwa był komunizm. Zauważmy, że w krajach komunistycznych mężczyzny praktycznie nie było. Mężczyzna mógł powiedzieć „dusza mnie boli, dajcie wódki". Kobieta nigdy nie mogła sobie na to pozwolić, bo opiekowała się dziećmi, które jednak zmuszają do pewnej odpowiedzialności. Sytuacje kiedy mężczyzna nie zajmuje się rodziną wydają się bardziej normalne, niż kiedy kobieta zostawia dom.
Bacząc na wymienione czynniki zaczynamy dochodzić do wniosku, że obecnie zachodząca „emancypacja" nie jest naturalną kontynuacją ruchów XIX-wiecznych ruchów sufrażystek, ale skutkiem kryzysu męskości. W tej chwili nie tyle kobiety są w natarciu, co mężczyźni w odwrocie. Naturalnym wydaje się, że w obliczu braku prawdziwych mężczyzn kobiety coraz bardziej odczuwają potrzebę przejmowania ich ról.
Ostatnim ważnym zjawiskiem zabijającym męstwo niezbędne do bycia dobrym ojcem jest szczególnie promowany w tzw. państwach rozwiniętych model Piotrusia Pana. Dziś chłopcy nie chcą dojrzewać, co sprawia, że nie są też w stanie wychować prawdziwych mężczyzn i taki model reprodukuje się z pokolenia na pokolenie. Na tym przykładzie doskonale widać, że przekonanie o tym, iż człowiek ma święte prawo robić to na co ma ochotę, już zbiera swoje żniwo. Na proces usztywniania tych schematów olbrzymi wpływ ma też socjalny model państwa, który (nawiązując do znanej bajki o koniku polnym i mrówce) Rafał Ziemkiewicz nazwał systemem, w którym nagradza się konika, a karze mrówkę.
Należy też pamiętać, że bez dobrego wzorca ojcowskiego nie da się tworzyć zdrowej rodziny. Choćby na poziomie wychowania dzieci. Wbrew oderwanym od rzeczywistości genderowym teoriom socjologicznym płeć nie jest tylko kategorią kulturową. W jej prawidłowym kształtowaniu olbrzymią rolę odgrywa oboje rodziców zarówno matka, jak i ojciec. To z resztą potwierdzają również badania psychologiczne wskazujące na problemy dzieci wychowujących się bez ojca.
Red. Ziemkiewicz zwrócił uwagę na to, że na braku męskich-ojcowskich wzorców traci całe społeczeństwo. Wszak to właśnie dobrze funkcjonująca wspólnota rodzinna, pozwala na budowanie wspólnoty lokalna. Z kolei wzorce nabyte w tej wspólnocie przenoszone są również wyżej. Jeśli brakuje pierwszego szczebla trudno mówić o budowaniu kolejnych.
--
RAFAŁ A. ZIEMKIEWICZ (ur. 1964) - pisarz, publicysta, dziennikarz. Autor kilkunastu książek - prozy, felietonów i publicystyki, a także kilku tysięcy tekstów prasowych w wielu różnych tytułach. Związany przede wszystkim z „Rzeczpospolitą", „Gazetą Polską", portalem Interia.pl, programem I Polskiego Radia, TVP Info oraz TVP Historia.





